środa, 20 czerwca 2007

Piraci z Karaibów - Na krańcu świata


There is more Jack Sparrow!

Nadeszła ta wielkopomna chwila, gdy mogliśmy wszyscy zobaczyć (najprawdopodobniej) ostatnią część przygód kapitana Sparrowa i jego przyjaciół. Troszkę się pozmieniało od naszego pierwszego z nimi spotkania ;)

Z młodej damy wyrosła królowa piratów, z kowala kapitan niecodziennego okrętu i tylko Jack wrócił z zaświatów aby zająć się swoim ulubionym zajęciem - żeglugą w poszukiwaniu... butelki rumu ;) Ale do rzeczy. W kilku słowach - zabawna fabuła, aczkolwiek z nutką goryczy w zakończeniu, jak zwykle ogromny rozmach (widać że nie oszczędzali na produkcji) i wspaniała muzyka. Słuszna porcja rozrywki w najlepszym stylu gwarantowana.

A na dokładkę także kilka nowych, ciekawych rozwiązań, mistrzowskich dialogów - także Jacka ze sobą ;) No i scena po napisach, która nadaje zakończeniu zupełnie inny wydźwięk. Gdybym jej n ie obejrzała to ta recenzja mogłaby być mniej pochlebna ;)

Brak komentarzy: